Shop Mobile More Submit  Join Login
About Deviant Przemysław Pintal27/Male/Poland Recent Activity
Deviant for 2 Years
Needs Core Membership
Statistics 170 Deviations 577 Comments 21,421 Pageviews
×

Newest Deviations

Favourites

Critiques

Ostatnia kawa [The last coffee] by Milena-Zaremba

Pomimo tego, że historia z opowiadania jest absurdalna... Na przykład wybicie Ziemi z jej orbity i zmuszenie by opuściła Układ Słoneczn...

polish cavalry by akreon
by akreon

Obraz bardzo mi się podoba, stąd maksymalna ocena, chociaż ciężko znaleźć oryginalność w każdej świetnej batalistyce. Jest to raczej żm...

go ahead, go, wait by all17
by all17

W tej zmodyfikowanej fotografii jest bardzo dużo ekspresji. Nie wiem na ile moja interpretacja będzie zgodna z wizją artysty, ale użyte...

Amber Gaze by TEMPERATE-SAGE

This photo made a huge impression on me. This image expresses the quintessence of womanliness for me. We have here a combination of bea...

Groups

Zostałem oznaczony w zabawie polegającej na tym, że należy napisać trzynaście rzeczy na swój temat, następnie odpowiedzieć na dodatkowe pytania osoby która mnie oznaczyła, po czym mam oznaczyć kolejnych użytkowników. Nie mam kogo oznaczyć, dlatego daruję sobie pisanie po angielsku, z resztą ostatnio napisałem notkę w tym języku, w odpowiedzi na coś związanego z dA, ale po paru godzinach usunąłem, zajrzały tylko dwie osoby... Chodziło o zalew kiczu i brudu. Była to odpowiedź na list otwarty znanej użytkowniczki. deviantART jest o wiele gorsze od Facebooka, pod względem śledzenia wypowiedzi i komentarzy.

Nie mam tu znajomych, że dałem komuś watcha i parę favów, nie wydaje mi się powodem do poufałości i wydaje mi się, że byłoby to odebrane źle, gdybym kogoś oznaczył.

Oznaczyła mnie Aleksandra :iconalex10332:. Pierwotnie miałem nic nie pisać, gdyż wydało mi się, że są to same rzeczy negatywne w ogólnej percepcji. Nie byłby to masochizm. Człowiek który umniejsza siebie, to robi to dlatego, że chce wywołać litość, skłonić kogoś do czegoś, tym samym zapanować nad kimś ;-).

Trzynaście rzeczy:

1. Nie rozmawiam z ludźmi inaczej jak: Dzień dobry, Uhum, potakiwanie głową, Wszystko w porządku, Nic nowego, Po staremu, Wezmę to piwo, Poproszę pięć cygar, Ile to kosztuje.

2. Jestem nudny dla kobiet, nie próbuję podtrzymywać rozmów. Wpatrywanie się w ścianę to norma z mojej strony. Uznałem, że będę aż do śmierci samotny. Lubię za to poznawać piękne kobiety, niezwykle oczytane i inteligentne, z wieloma pasjami. Prawię im wtedy komplementy, a potem wyznaję, że mi się podobają, lecz nie należę do mężczyzn którzy dają się okręcić wokół palca i przypominam im, że wiem o tym, że to robią i szukają jelenia, a ja jestem autorytarny. Wtedy kończy się znajomość. Nie mam problemu z kobietami niezależnymi, z szefowymi, doceniam też ich cnoty, itd. Nie zmienia to faktu, że dla mnie miłość nie istnieje, jest interesowność. Miłość to złudzenie, to bzdura, to kłamstwo. Można kochać rzecz, kochać ideę, kochać wodza, kobietę można tylko pragnąć, jak wodę czy jedzenie. Od kobiety można też wymagać posług. Publicznie jestem pozytywnie nastawiony do politycznej sprawy kobiet, do ich emancypacji, lecz prywatnie liczy się dla mnie tylko ciało, przymioty intelektualne to wartość dodana w takim razie. Nie ma tu sprzeczności. Z jakiegoś powodu rozdzielono te dwie sfery, a prywatnie stawia się własne warunki. Z łatwością dogaduję się z dojrzałymi kobietami, jeżeli istnieje taka kobieta. Z rówieśniczkami i młodszymi nie wiem o czym rozmawiać.

3. Czasem nie uda mi się ugryźć w język (jak wyżej) i w rzadkich chwilach powiem co na prawdę myślę. Wtedy spotyka się to z agresję i całe otoczenie dąży do konfrontacji, domaga się wyjaśnień, dowodów, bibliografii. Następnie w imię zasady bycia konsekwentnym wypowiadam coraz bardziej radykalne rzeczy, gdyż taka jest logiczność, jedno wynika z drugiego. Zamienia się to w tyradę z mojej strony, zupełnie jak wtedy kiedy rozstrzeliwuje się ludzi. Tutaj nie chodzi o rację, prawdę, o poprawę bytu, ale to jak czuję, jak oceniam, liczy się moje poczucie estetyki, imponderabilia. Nie zamierzam rozmawiać i przekonywać. Jeżeli ktoś nie rozumuje jak ja, to automatycznie tracę zainteresowanie tą osobą, rozmową, a mówienie zaczyna sprawiać mi ból egzystencjalny. Jest to poszukiwanie kogoś podobnego, a nie walka o coś, co i tak jest bzdurą. Być może też potwierdzanie istnienia. W każdym razie znudziły mi się dyskusje. Nie uważam, by one miały sens. Dyskusje stają się istotne kiedy strony posiadają środki i władzę, nie jak się jest obywatelem i ma się wyrobione zdanie. Dlatego też należy okłamywać ludzi, pozostają wtedy zdrowsi! Nie jest ważna prawda, ani racjonalność, lecz zdolność ku wprowadzeniu w życie tego co się myśli. Redukuję politykę do siły.

4. Palę 30-40 papierosów dziennie, robię je z cygar, inaczej nie mógłbym sobie pozwolić na palenie. Czasem myślę, by rzucić, ale nie ze względu na zdrowie, bardziej z powodu szczupłych finansów, a na serio to z powodu ćwiczenia woli. Z drugiej strony, by nauczyć się palić trzeba przełamać opór organizmu, jaki się broni przed wdychaniem dymu, krztusi się. Problem polega na tym, że jest to jedyna przyjemna rzecz w moim życiu jaką robię stale i jest zbytkiem. Piję też dużo kawy i herbaty (czarna i zielona), nie słodzę od przynajmniej dwóch lat. Lubię też gorzkie piwo i bardzo ostre potrawy. Parę razy do roku zdarzy mi się napić z kimś wódki, jakieś święta, wtedy nie przepijam colą, tylko zagryzam jak jest przekąska. Cały dzień mam ułożony pod kątem palenia papierosów! Zacząłem palić w wieku 13 lat.

5. Od jakiegoś czasu wykonuję długie i samotne marsze po lasach. Czasem krótkie, ale staram się codziennie wychodzić, pomimo rany na nodze i jej nadwyrężenia, kuleję, dzisiaj zrobiłem dziesięć kilometrów. Robię ostatnio pompki i ABSy. Krajobraz wokół mnie zupełnie mi obrzydł. Noszę też notatnik. Przypatruję się zachodom Słońca.

6. Dobrze się czuję kiedy mam nóż przy sobie. Przydatne narzędzie.

7. Jestem skłonny dać głowę w jakiejś błahej sprawie.

8. Palę mosty za sobą.

9. Nie mam wykształcenia formalnego, żadnego. A to które sobie samemu zapewniłem, jest zupełnie przypadkowe i odpowiada osobniczemu poczuciu estetyki. Utrzymuję się z pracy fizycznej.

10. Mam, miałem jednego przyjaciela. Nie rozmawialiśmy przeszło dwa miesiące. Nie wydaje mi się bym chciał się z nim w ogóle spotkać. Jego i moje życie zbytnio się rozminęły. Nie wiem już o czym z nim rozmawiać, moja świadomość jest inna niż jego, taka jest naturalna kolej tej rzeczy. Nie mam znajomych, nikt do mnie nie pisze, nie dzwoni, nie odwiedza mnie. Nie mam z kim porozmawiać. Bywa to nieznośne, ale nie cierpię z tego powodu.

11. Mam pięcioletniego syna z którym utrzymuję stały kontakt i dbam o niego. Połowę swojego życia spędził ze mną. Jak jesteśmy dłużej ze sobą, reszta schodzi na plan dalszy. Wracam do innych spraw kiedy się żegnamy.

12. Umiem się śmiać z siebie, lubię też Monthy Pythona. W ogóle mój stosunek do śmiechu... Uważam go za przejaw głupoty i braku wiedzy. Śmieszy to co jest absurdalne, a więc niezrozumiałe, czyli winy należy upatrywać w sobie, nie w obiekcie jaki podlega obśmianiu. Co innego śmiech jako przejaw radości.

13. Stosunek do życia, do swojego istnienia mam ambiwalentny. Odkąd pamiętam to myślę wyłącznie o sobie. Przemyśliwuję swoje życie, swoje lęki, własne resentymenty, szukam ich źródła. Mógłbym to nazwać szczęściem, gdyż nie powoduje mną resentyment. Jeżeli życzę komuś źle to nie dlatego, że ma obiektywnie lepiej ode mnie, tylko dlatego, że go z jakiegoś powodu nienawidzę, choćby ze względu na postawę polityczną bądź estetyczną. Osobiście nie mam poglądów politycznych. Nie po to czytam jakichś pisarzy i filozofów, bym się miał deklarować. Mam imponderabilia. Poza tym w każdej kwestii mam swoje spojrzenie, co nie pasuje do sztywnych dogmatów. Konsekwencja powodowana doktryną może i jest szlachetna, lecz zdaje mi się ograniczona. Zbyt dużo do wyjaśnienia, może uda mi się w prozie. W każdym razie nie chcę zmieniać swojego życia, prócz tego, że pragnę się przeprowadzić gdzieś i uzyskać trochę większą stabilizację finansową. Warunki bytowania są nieistotne. Potrafię nie czytać wiadomości przez miesiące, wtedy mam dobre samopoczucie. Bez względu na ideowość, są oni mi aksjologicznie obcy, więc nawet pośród podobnie myślących do mnie w jakiejś sprawie, zawsze czuję, że nie pasuję.

Teraz kolej na pytania - Exsposing myself:

1. Moje urodziny przypadają 12 października.

2. Jestem introwertykiem. Posiadam kontemplacyjną naturę i lubię długo o czymś myśleć, czy roztrząsać temat.

3. Mam parę wspomnień z wczesnego dzieciństwa. Pierwszym chyba jest jak stoję na progu do dużego pokoju, widzę stare łóżko z drewnianym opieradłem, jakiś telewizor z drewnianą obudową, jest ciemno. Wydaje mi się, że miałem wtedy cztery lata. Różne pierdoły. Najprzyjemniejszym jest takie, że mam sześć lat, mam zapalenie prawego płuca, już mogę wyjść na podwórko, jestem zupełnie sam, siedzę w piaskownicy i wieje wiatr. Była chyba jesień.

4. Zależy to od barwy głosu i rodzaju muzyki.
   
Śpiew kobiety:

Śpiew mężczyzny:

Śpiew kobiety i mężczyzny:

Zauważ jak głos mężczyzny w pewnym momencie wyłania się w tle. To głos Bachusa.

Na ogół preferuję głos kobiet.

5. Nie lubię podróżować. Jeśli muszę jechać do Krakowa, to jest to autobus albo minibus. Na ogół przemieszczam się na piechotę.

6. Więcej czytam prozy, lecz tu nie ma przeciwieństwa. Proza to oddanie świata w jakimś wyobrażeniu, by jak najlepiej zbliżyć się do rzeczywistości, tutaj pierwsze skrzypce gra rozum. Poezja zaś to uczucia. Jeśli ktoś nie lubi poezji, to nie ma uczuć, ma instynkty.

7. Języki romańskie są bardzo dźwięczne, zwłaszcza hiszpański, akcent u kobiet bywa mocno erotyczny. Bardzo lubię słuchać niemieckiego.

8. Nie, nie wierzę w duchy. Nie wierzę w cokolwiek co nie jest materialne.

9. Wydaje mi się, że umrę na raka, jak w poniższej piosence. Myślę też, że najprędzej to umrę młodo i to nie z powodu śmierci naturalnej - samobójstwo przez powieszenie albo otrucie się ziołami, być może gwałtowna śmierć w przypadkowej bójce. Jednakże to romantyczne ujęcie tematu, ta piosenka jest pewniejsza, lecz nie chcę być stary. W każdym razie codziennie o tym potrafię myśleć. Czuję, że mogę umrzeć w każdej chwili. Niesie to taką konsekwencję, że nie widzę istotności w czymkolwiek i nie przywiązuję się.



10. Dawno nie miałem żadnego sci-fi w swoich rękach, ale najbardziej podobała mi się planeta Chiron w grze Sid Meier's Alpha Centauri - pl.wikipedia.org/wiki/Alpha_Ce….

11. Filmy czarno-białe zdają się być poważniejsze, zwłaszcza jeśli są kręcone "współcześnie". Kolorystyka powinna pasować to tematu filmu.

12. Nie, nie uważam, by dzisiejsza muzyka była gorsza. Mimo tego, że popu i muzyki elektronicznej z lat 80 da się słuchać. Dzięki internetowi można dotrzeć do wielu zespołów muzycznych:


13. W ludziach irytuję mnie to, że są ludźmi ;). Im więcej czytam psychoanalityków, gdzie człowiek jest kruchy, słaby, podatny na bodźce z zewnątrz, zupełnie nieautonomiczny, tym bardziej myślę, że człowieka trzeba przezwyciężyć.

Kończąc, mam masę notatek jakich nie chce mi się przepisywać, ani rozwijać, nie wydaje mi się bym wyrażał to co myślę w odpowiedni sposób. Boli mnie, że większość jest o tym samym, że nie jestem tak mądry jak Nietzsche, Junger, albo Heidegger. Mniejsza o to, najtrudniejszym jest to, żeby połączyć to w jedną całość: pierwszą osobę z trzecią, narratora i dialogi z wpisami do dziennika, stany psychiczne, żeby w ogóle to jakoś rozwinąć. Tak wiele spraw, jakże skrótowych, ciągle rodzą się nowe koncepcje. Jest to rzekomo o śmierci etyki. Z dzisiejszego spaceru, przeczytałem tylko 20 stron:
WP 20160829 17 01 33 Pro by Premislaus1988
Wydaje mi się, że jak czytam i notuję, to rozmawiam z autorem. Dlatego zapisuję swoje myśli i próbuję to później ułożyć w jakąś całość.

Journal History

deviantID

Premislaus1988
Przemysław Pintal
Poland
Interests

AdCast - Ads from the Community

×

Comments


Add a Comment:
 
:iconhephoto:
HePhoto Featured By Owner 8 hours ago  Hobbyist Photographer
Thanks for watching me :)
Reply
:iconrollarius55:
rollarius55 Featured By Owner 19 hours ago  Hobbyist Traditional Artist
Thanks again for your support, mate!:handshake:

Loosing by rollarius55
Reply
:icondomina81:
Domina81 Featured By Owner 4 days ago  Hobbyist Traditional Artist
Dziękuję za zasypanie mnie favami :aww:
Reply
:iconrollarius55:
rollarius55 Featured By Owner Edited 5 days ago  Hobbyist Traditional Artist
Thx agian so much, mate!:bow:;-)

When the curtain drops by rollarius55  Love blush by rollarius55  The black underwear by rollarius55
Reply
:iconartbyeclipse:
ArtByEclipse Featured By Owner 6 days ago  Hobbyist Traditional Artist
... and thanks again :)
Reply
:iconrollarius55:
rollarius55 Featured By Owner 6 days ago  Hobbyist Traditional Artist
Very pleased with this new fav, Przemyslaw!!:handshake:

The final step by rollarius55
Reply
:iconbluepainter357:
bluepainter357 Featured By Owner Aug 22, 2016  Professional Traditional Artist
Thanks for watching, enjoy the Blue !

Reply
:iconartbyeclipse:
ArtByEclipse Featured By Owner Aug 22, 2016  Hobbyist Traditional Artist
many thanx for the favs!
Reply
:icondelph-ambi:
delph-ambi Featured By Owner Aug 22, 2016
Thanks for the fave :)
Reply
:iconrollarius55:
rollarius55 Featured By Owner Edited Aug 22, 2016  Hobbyist Traditional Artist
Thanks again for supporting my work, mate!!!
Przemystaw is your forename I suppose... ;-)

The wet suit by rollarius55  

Mature Content

Reflections by rollarius55
Reply
Add a Comment: